Żółta febra – niechciana pamiątka z Afryki

Żółta febra – niechciana pamiątka z Afryki
Zobacz w jaki sposób żółtaczka zakaźna przechodzi z nosiciela na żywiciela Oilatum Baby szampon cena

Zolta_febra_niechciana_pamiatka_z_afryki.jpg

Czarny Ląd pozostaje najmniej odkrytym przez turystów. Wynika to w dużej mierze ze słabej infrastruktury w wielu państwach afrykańskich, niestabilności politycznej typowej dla całego kontynentu oraz z wysokiej przestępczości. Nawet kraje uchodzące za najzamożniejsze i najlepiej rozwinięte, jak choćby Republika Południowej Afryki, przodują w światowej czołówce najniebezpieczniejszych miejsc. Ryzyko napadu przez bandytów to jedno, ale pamiętajmy, że afrykańskie kraje to również liczne tropikalne choroby. Przed nimi można obronić się za pomocą szczepionek – przynajmniej w większości przypadków.

Częstą przypadłością, której można się nabawić przebywając w Afryce, jest żółta febra, nazywana także żółtą gorączką. To wirusowa choroba, prowadząca do zapalenia wątroby oraz poważnych krwotoków. Zespół typowych objawów to dreszcze, wysoka gorączka, bóle głowy oraz mięśni i wreszcie żółtaczka. Wśród 20 procent chorujących dochodzi do powikłań, które prowadzą do śmierci. Inaczej mówiąc co piąty zainfekowany żółtą febrą umiera.

Oznacza to, że zaszczepienie się jest dla Europejczyka koniecznością. O zakażenie nietrudno, albowiem mikroby w tym przypadku przenoszą zawsze spragnione krwi komary. Dobrą profilaktyką przeciwko ukąszeniom tych dokuczliwych owadów będzie noszenie koszul z długim rękawem oraz długich spodni, co w warunkach afrykańskich upałów nie jest komfortowe, ale przynajmniej zmniejsza ryzyko. Mimo to szczepionka jest niezbędna. Surowica zawiera żywe bakterie o mniejszej zjadliwości, a jedna dawka powinna chronić nas przez co najmniej 10 lat.

wirusowe zapalenie wątroby typu a

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *